Już któryś raz przydarza mi się testować jakiś produkt. Tym razem jest to smalczyk roślinny - Smakowita Pajda.
Zanim przyszło mi spłodzić tego posta, zastanawiałam się przez jakiś czas, czy mam piać z zachwytu nad każdym przysłanym mi produktem czy mam być uczciwa względem siebie, i wszystkich tych, którzy zajrzą w moją przestrzeń w Internecie. Jak się można było domyślić, wybrałam opcję, z którą ja i moje sumienie będziemy się lepiej czuć.
Aha, pomimo wszystko jest to post "sponsorowany" przez #Streetcom i #SmakowitaPajda ;)
6 mar 2016
28 lut 2016
Mniej znaczy więcej. Slow fashion i inne cuda.
"Jesteśmy biedną rodziną, musimy oszczędzać" rzekł prześmiewczo rodzic mój wybierając super-wypasioną nawigację potrzebną mu w pracy. Nawigacja jak każda inna - gra i piszczy, brzęczy i buczy... tylko firma z tradycją i przedłużoną gwarancją.
A ja patrząc na niego z politowaniem, nie miałam pojęcia że jakiś czas później sama stanę się wyznawczynią rodzicowej ideologii.
Aleosoochoozi?
Ano o to, że zaczęłam czuć się przytłoczona przez ilość rzeczy, jaką posiadam. Powiem nawet więcej: posiadam i co gorsze - nie używam! Zastanawiało mnie, czemu mój osobisty pan Mąż mieści się na 2 (słownie: dwóch) półkach w szafie z ubraniami (w przypływie litości, udostępniłam mu też kilka wieszaków), a ja nie dość, że upycham ciuchy nogą, to jeszcze nie mam się w co ubrać.
A gdy do tego (tej góry nieużywanych rzeczy) dorzucę jeszcze wszystkie rachunki i paragony, to... chce mi się płakać.
A ja patrząc na niego z politowaniem, nie miałam pojęcia że jakiś czas później sama stanę się wyznawczynią rodzicowej ideologii.
Aleosoochoozi?
Ano o to, że zaczęłam czuć się przytłoczona przez ilość rzeczy, jaką posiadam. Powiem nawet więcej: posiadam i co gorsze - nie używam! Zastanawiało mnie, czemu mój osobisty pan Mąż mieści się na 2 (słownie: dwóch) półkach w szafie z ubraniami (w przypływie litości, udostępniłam mu też kilka wieszaków), a ja nie dość, że upycham ciuchy nogą, to jeszcze nie mam się w co ubrać.
A gdy do tego (tej góry nieużywanych rzeczy) dorzucę jeszcze wszystkie rachunki i paragony, to... chce mi się płakać.
24 lut 2016
7 rudych mitów na temat zdrowego żywienia...
...na które osobiście się nacięłam, ale że człowiek uczy się całe życie, wiem gdzie popełniałam błędy.
W życiu każdej kobiety (być może nie każdej i nie tylko kobiety, ale statystyka lubi uogólnienia ;) ) przychodzi czas (najczęściej przed ślubem, jak to było w moim przypadku bądź przed spotkaniem z koleżankami z liceum :D ), kiedy postanawia zrzucić kilka kilogramów.
Z resztą, o ja będę się oszukiwać. Każdy powód jest dobry.
Poniżej przedstawiam subiektywny przegląd mitów żywieniowych. Nie każę się z nim zgadzać. Być może też nie mam racji i nadal żyję w nieświadomości i zakłamaniu. ;)
Mój ulubiony:
W życiu każdej kobiety (być może nie każdej i nie tylko kobiety, ale statystyka lubi uogólnienia ;) ) przychodzi czas (najczęściej przed ślubem, jak to było w moim przypadku bądź przed spotkaniem z koleżankami z liceum :D ), kiedy postanawia zrzucić kilka kilogramów.
Z resztą, o ja będę się oszukiwać. Każdy powód jest dobry.
Poniżej przedstawiam subiektywny przegląd mitów żywieniowych. Nie każę się z nim zgadzać. Być może też nie mam racji i nadal żyję w nieświadomości i zakłamaniu. ;)
1. Dieta Dukana, Paleo, 100 dni bez słodyczy, zachodzącego słońca i różowego słonia.
22 lut 2016
Ruda prawda o waflach ryżowych.
Sobota rano, dochodzi godzina 9. W lodówce tylko światło i trochę szronu, a leń niesamowity skutecznie uniemożliwia wyjście z domu... o własnym łóżku nie wspominając.
Znajomy obrazek?
Nie jestem przeciwniczką pieczywa. Szczególnie razowego. A jeśli dodatkowo upiekłam je sama - to nie ma nic lepszego. Niestety rzeczywistość czasami wygląda zupełnie inaczej (patrz powyższy zarys sytuacyjny), i jeszcze do niedawna w szafce zawsze miałam awaryjne opakowanie (albo trzy) wafli ryżowych.
Przecież wafle ryżowe są sycące, niskokaloryczne i mają dużo błonnika.
Czy aby na pewno?
Znajomy obrazek?
Nie jestem przeciwniczką pieczywa. Szczególnie razowego. A jeśli dodatkowo upiekłam je sama - to nie ma nic lepszego. Niestety rzeczywistość czasami wygląda zupełnie inaczej (patrz powyższy zarys sytuacyjny), i jeszcze do niedawna w szafce zawsze miałam awaryjne opakowanie (albo trzy) wafli ryżowych.
Przecież wafle ryżowe są sycące, niskokaloryczne i mają dużo błonnika.
Czy aby na pewno?
21 lut 2016
Domowy cukier waniliowy kontra wanilina
Rzadko używam w kuchni, bo nie przepadam za słodkościami, ale od czasu do czasu dosypany w niewielkiej ilości do ciasta marchewkowego albo do kogla-mogla dodaje ciekawej nuty. O czym mowa? O cukrze waniliowym, a ten przygotowany samodzielnie, w domu dodaje +500 do satysfakcji.
13 lut 2016
Prosta, luźna czapka na szydełku
W moim poprzednim poście nie omieszkałam pochwalić się swoimi (nie?)ukrytymi zdolnościami w dziedzinie szydełkowania.
Luby już teraz widzi mnie ze stadem kotów i włóczką. Zaczął się pakować. ;)
Dzisiaj na blogu umieszczam schemat prostej, luźnej czapki w stylu beanie*, z której wydzierganiem nie powinien mieć problemu nikt, kto umie wykonywać szydełkiem słupki i półsłupki.
Schemat krzywy, ale czapka prosta.
*beanie - niewielka, przylegająca czapka, noszona z tyłu głowy.
11 lut 2016
Pasje odnalezione - szydełko.
Jakiś czas temu na dnie szafy odkopałam szydełko. Zaczęłam zastanawiać się, czy jeszcze pamiętam jak to wszystko powinno się zaplatać.
Okazało się że tak.
Przeczesując Internet znalazłam dwie inspiracje, a że włóczka też zalegała w szufladach, postanowiłam natychmiast je wypróbować. :)
Padło na czapkę a'la Smurf
i szydełkowe mitenki - rękawiczki bez palców.
zdjęcia w poście
Okazało się że tak.
Przeczesując Internet znalazłam dwie inspiracje, a że włóczka też zalegała w szufladach, postanowiłam natychmiast je wypróbować. :)
Padło na czapkę a'la Smurf
i szydełkowe mitenki - rękawiczki bez palców.
zdjęcia w poście
Subskrybuj:
Posty (Atom)





