8 cze 2018

O czym warto pamiętać przed podróżą


Pełnia sezonu wyjazdowego przed nami. Pewni niektórzy z Was swój pierwszy dłuższy urlop mają za sobą, niektórzy zapewne na niego jeszcze czekają.

Ale nieważne, czy przyjemność pakowania jeszcze przed Wami, czy bój z niezamykającą się walizką jest nie-tak-odległym wspomnieniem, są pewne rzeczy, być może dla niektórych z Was będące oczywistymi oczywistościami, o których warto pamiętać na dzień przed wyjazdem.

źródło: pixabay.com

1. Zostaw klucze sąsiadowi / dobremu znajomemu / rodzinie

Mam świadomość, że nie każdy ma komfort posiadania zaufanego sąsiada (a dobry i zaufany sąsiad, to dzisiaj gatunek na wymarciu), ale naprawdę warto znaleźć osobę, której będziemy mogli oddać klucze w razie "w".
Sama nie wyobrażam sobie spokojnego wyjazdu, jeśli musiałabym gdzieś wywieźć swoje futra. A mama, która mieszka niedaleko, to skarb. I koty nie są narażone na stres spowodowany zmianą miejsca zamieszkania... jedynie wizytacje "babci" mogą je niepokoić. ;)

2. Sprawdź czy gaz i woda została zakręcona.

Unikniesz w ten sposób zaprzątania sobie głowy problemem typu "A co jeśli, rura pęknie i zaleje sąsiada?" "A jeśli nie dokręciłam gazu?" "A jeśli rura pęknie i wybuchnie gaz". Wówczas klucze zostawione u sąsiada na niewiele się zdadzą...

3. Posprzątaj... i pozmywaj!

Nie każdy o tym pamięta, ale jak przyjemnie jest wrócić po urlopie do mieszkania, które jest czyste. Pełen komfort psychiczny.

4. Zmień pościel

Podobnie jak poprzedni punkt, powrót do własnego łóżka i pachnącej pościeli, pozwoli na mniej bolesne zderzenie się z rzeczywistością.

5. Podlej kwiaty

Chyba że ich nie masz. Lub zaplanuj zakup nowych, ponieważ poza sukulentami, większość roślin źle znosi upały. I susze.

6. Wynieś śmieci

I nie zapomnij o tym koniecznie. Chyba, że chcesz wykorzystać uprzejmego sąsiada. Albo mamę. O ile krótkotrwały wyjazd grozi "co najwyżej" nieprzyjemnymi aromatami unoszącymi się znad kosza na śmieci, o tyle po dwutygodniowej nieobecności, życie, które rozwinęło się w obierkach zacznie osiągać kolejny poziom ewolucji. A nawet postanowi opuścić kubeł.

7. Połóż w jednym miejscu ubranie na wyjazd oraz bilet i portfel.

Gdy Twój pociąg czy samolot jest w godzinach popołudniowych, nie ma większego problemu, aby zabrać wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Gorzej, gdy trzeba zerwać się z samego rana lub gdy budzik postanowi zrobić sobie wolne...
Przygotowane dzień wcześniej ubranie na podróż pozwoli zaoszczędzić mnóstwo stresu przy parowaniu skarpetek, a odłożenie portfela oraz biletu zaraz obok zminimalizuje prawdopodobieństwo, że się o nich zapomni.

8. Obetnij paznokcie :)

Po krótszym zastanowieniu się, doszłam do wniosku, że ten punkt nie jest taki głupi, jakkolwiek głupio brzmi. Staranny manicure i pedicure zrobiony na krótko przed wyjazdem, pozwoli zaoszczędzić miejsce w walizce, ponieważ nie ma konieczności zabierania całego potrzebnego oprzyrządowania do dbania o dłonie. A zbyt długie paznokcie u stóp nie będą utrudniać chodzenia w zakrytych butach. :)
Jako zwolenniczka paznokci hybrydowych, sama przed wyjazdem "robię paznokcie", co pozwala mi nie myśleć o odpryskującym lakierze, a sama hybryda powoduje, że moje paznokcie nie łamią się tak szybko.
Drugim równie dobrym (jak nie lepszym) pomysłem są po prostu naturalne paznokcie obcięte na krótko.
Te osiem punktów, to moje "must do" przed wyjazdem. A w komentarzach chętnie dowiem się, jakie punkty dodalibyście do powyższej listy.
R. W.

20 kwi 2018

Jakich składników w kosmetykach unikać - ściąga

Wydaje się, że świadomość konsumentów (konsumentek?) w kwestii kosmetyków cały czas wzrasta, a "moda" na nie nie przemija. Również rynek na ten trend nie pozostaje obojętny, i co rusz pojawiają się marki, które chwalą się tym, iż ich produkty nie zawierają szkodliwych substancji, zrobione są z rosy zbieranej o świcie tylko w nieparzyste dni tygodnia, a cerę wygładzą lepiej niż żelazko (ewentualnie botoks).
Niestety bardzo często okazuje się, że część (lwia część) tych obietnic ubrane są wyłącznie w ekologicznie wyglądające pudełko, natomiast jego środek nadaje się wyłącznie do wypełniania dziur po gwoździach w ścianie.
Sama bardzo często zastanawiam się, czy wszystko, co znajduje się wewnątrz kosmetyku jest bezpieczne - i tutaj przydaje się umiejętność czytania INCI - składu kosmetyków.
jakich-składników-w-kosmetykach-unikać

28 gru 2017

Szalik na szydełku dla początkujących

Wszystko ma swoją żywotność, szczególnie jeśli jest to kupiony ładnych kilka lat temu szalik. Wzór, kolor, jego długość i szerokość - wszystko może poza materiałem, z którego był zrobiony - idealny. Jednak po upływie czasu i kolor stracił na swojej atrakcyjności, i sam szalik zaczął się mechacić, rozciągnął się na wszystkie strony. Fakt, że ów cud-szalik zrobiony był z akrylu, który poza tym, że "z wyglądu" przypomina wełnę, ma niewiele cech dodatnich. I śmierdzi.
Nie wiem, czy tylko ja mam z tym problem, ale czy to akrylowy sweter, czy ów wspomniany szalik, po praniu po prostu śmierdzi szmatą, choć wyjmuję go i rozwieszam zaraz po praniu. I to był kolejny powód, dla którego postanowiłam pożegnać się z moim szaliczkiem, bo najzwyczajniej w świecie z powodu zapachu nie dało się go nosić.

Największym problemem dla mnie było to, że przywiązuję się do ulubionych ubrań i trudno jest mi dla nich znaleźć godną alternatywę, tym bardziej, że większość sklepów oferuje szaliki w 100% wykonane z akrylu bądź marną domieszką wełny, a ja potrzebuję coś ciepłego i nie za miliony monet.
Na szczęście cierpliwości, jeśli chodzi o robótki mam dostatek, a i całkiem niedaleko dość bogato wyposażoną hurtownię pasmanteryjną, postanowiłam odtworzyć mój ulubiony szaliczek. Krótki opis jak wykonać ów szalik, znajduje się w dalszej części posta.

10 gru 2017

Jak dbać o ubrania podczas prania

Podobnie jak każdy, mam swoje ulubione ubrania bez których nie wyobrażam sobie mojej szafy, i w których chciałabym chodzić jak najczęściej i jak najdłużej. A ponieważ jak pisałam w poście o niemarnowaniu, staram się sukcesywnie odgracić swoją przestrzeń (i szafę) tych ubrań nie mam już tak wiele.
Jak każdy na początku jakieś drogi popełnia mniej lub więcej błędów, ja postanowiłam podzielić się z Wami moimi błędami i przemyśleniami na temat tego jak dbać o ubrania podczas prania, by służyły jak najdłużej.
źródło zdjęcia: pixabay.com

  • Pranie w zimnej wodzie i unikanie suszenia w suszarkach.

Podobnie jak gorące powietrze suszarki działa na włosy - niszczy je, przez to lycra czy inne sztuczne materiały mogą stracić swoje właściwości i kształt. Ponadto częste działanie gorącego powietrza, kurczy materiał i przyspiesza jego blaknięcie. Nie mówiąc już o dodatkowej ilości energii zużytej niepotrzebnie.

13 lis 2017

Kilka filmów na jesienne wieczory

Wieczory są coraz dłuższe, dni zimniejsze, i nie ma co ukrywać, nawet jeśli jest weekend, w pochmurne/deszczowe sobotnie popołudnia po prostu nie chce się wychodzić.

Dlatego chciałam się podzielić z Wami kilkoma propozycjami filmów, które polecam, a które mam nadzieję, nie będą zwykłą stratą czasu.
Początkowo chciałam przedstawić Wam kilka filmów nawiązujących do filozofii waste less w różnych dziedzinach życia bądź stawiających jakość nad ilość czy też krążących w podobnym klimacie, jednak po zrobieniu listy, okazało się, że tych filmów jest sporo, dlatego postawiłam rozbić temat na dwa posty. 

I tak pierwszy z nich to filmy nawiązujące do waste less (i zero waste) w sferze żywieniowej. Sama mam świadomość, jak wiele jedzenia jest marnowane na co dzień - wystarczy rozejrzeć się dookoła czy zajrzeć do pierwszego-lepszego kosza na śmieci ustawionego na ulicy. Sama również staram się zmienić swoje własne nawyki, aby zminimalizować marnowanie jedzenia u siebie w domu, ale jak to w życiu bywa - z różnym skutkiem. Jak wspomniałam pokrótce w poście o nie-marnowaniu, ograniczam zakupy spożywcze do koniecznego minimum, staram się nie gotować na zapas i wykorzystywać  100% to, co już kupiłam.

Pierwszy film, jaki widziałam nawiązujący do wspomnianej przeze mnie filozofii, to 

5 lis 2017

Turystyka górska zimą. Zimowe wejście na Grzesia w Tatrach Zachodnich

Rzadko mam okazję przyjeżdżać w góry, gdy mróz trzaska a śnieg sypie po kolana - nie pozwala mi na to zarówno słaba tolerancja na zimno, jak i typowo letni sprzęt, który posiadam, i przede wszystkim brak umiejętności trekkingowych w typowo zimowych warunkach, a nieskromnie mówiąc, stań mnie na więcej niż wjazd kolejką na Kasprowy w czasie ferii, więc to się nie liczy.
Korzystając z wolnego weekendu (mam nadzieję, że koleżanki na studiach zrobiły dobre notatki) i Polskiego Busa pognałam w te pędy na Podhale. Co mnie zaskoczyło w ostatni weekend października? Niewielu turystów, pozamykane knajpy i śnieg... mnóstwo śniegu.
A ponieważ nie mam zwyczaju siedzieć na d*pie, jeśli mogę coś zrobić, szybka kalkulacja - ciepły polar, czapka, wygodne buty i trzy pary skarpet - uderzam na Grzesia w Tatrach Zachodnich.
 

31 paź 2017

Post o nie-marnowaniu

Od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się tematyką zero waste. W ogromnym skrócie zero waste jest filozofią dążącą do zminimalizowania, a najlepiej do wyeliminowania w całości ilości odpadów, które produkuje się na co dzień. Początkowo zafascynowałam się tym nurtem, jednak po dołączeniu do kilku facebookowych grup mój zapał minął.
Dlaczego?
Głównie z powodu samych zerowaste'owców - każdy przejaw niesubordynacji (patrz - przykładowo zakupienie popcornu w folijce zy butelkowanej wody) traktowany był jako zbrodnia największa. A może tylko ja jestem przewrażliwiona...?
Czy z tego powodu (że kupuję popcorn w folijce) jestem beznadziejna i nie dbam o środowisko? No raczej nie. Myślę, że staram zwracać uwagę na rodzaj opakowania produktów bardziej niż przeciętny Kowalski.
Sama staram się również ograniczyć ilość kupowanych ubrań - i tu mi całkiem wychodzi. Od czasu napisania postu o slow fashion zakupiłam nie więcej niż 10 sztuk odzieży (nie licząc skarpet i majtek), a od publikacji tego posta, minęło już ponad półtora roku. (Torebki się nie liczą - i tu przyznaję się bez bicia - kupiłam dwie, ale porządne, skórzane, które mam nadzieję, posłużą mi przez dłuższy czas).
Ale i tu pojawia się dylemat - co jest bardziej ekologiczne: kupowanie torebek wykonanych z tworzyw sztucznych, które rozkładają się przez długi czas, do których wyprodukowania potrzebne są niezliczone ilości wody, a same niszczą się w bardzo szybkim tempie (przynajmniej przy moim użytkowaniu i noszeniu miliona papierów) czy torba wykonana z naturalnej skóry, która jest "produktem" ubocznym uboju zwierząt na mięso. Myślę, że jest to dobry temat na zupełnie oddzielny post.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

staty